niedziela, 16 marca 2014

~Rozdział 30~

  - Niall właściwie to o co Ci chodziło, gdy wczoraj powiedziałeś "cokolwiek by się stało, nasza miłość się nie skończy"? - spytałam przynosząc mu śniadanie do łóżka - Zabrzmiało podejrzliwie - usiadłam obok niego
  - O nic - wzruszył ramionami
  - Niallll - przeciągnęłam
  - A czy musiało coś się stać, żebym tak powiedział?
  - Właściwie to nie, ale ostatnio stałeś się bardzo tajemniczy. Od momentu kiedy wyszedłeś ode mnie ze szpitala, podczas gdy prowadziłeś rozmowę telefoniczną, widzę pewną zmianę
  - Julia nie doszukuj się problemów - złapał mnie za dłoń
  - Przepraszam - odparłam zrezygnowana
  - Dziś mamy spotkanie z menadżerem - chłopak zmienił temat
  - I?
  - Chciałbym żebyś została w domu
  - Dobrze - przytaknęłam - O której wychodzisz?
  - Wieczorem - odparł - Mamy jeszcze trochę czasu dla siebie - odłożył talerz na bok i przyciągnął mnie do siebie
  - Niall - szepnęłam - Kocham Cię
  - Czuję to - uśmiechnął się
  - Ostatnio powiedziałam Ci dlaczego z Tobą jestem. Zrobiłbyś to samo teraz?
  - Po co?
  - Chcę wiedzieć - spojrzałam na niego
  - Dobrze - rzucił - Dlaczego z Tobą jestem, tak? Zależy mi. Czuję się przy tobie całkowicie sobą, bo jesteś osobą, która zna mnie na wylot i wie o mnie wszystko. Łączy nas coś niezwykłego. Uczucie które pojawiło się dobrych kilka lat temu jest niesamowicie silne, bo przetrwało aż do teraz. Uzupełniamy się. Ufam Ci mimo wszystko. Dajesz mi szczęście. Choć nie było nam łatwo, nie przestałem o Ciebie walczyć. Nie znajdę drugiej takiej dziewczyny jak Ty. Nie jest idealnie, bo ciągle się potykamy i sama dobrze o tym wiesz. Potrzebujemy jeszcze dużo czasu, aby podjąć jakiś krok w przód. Cieszę się, że ponownie mi zaufałaś i nie żałuję niczego co się dotychczas wydarzyło. Staram się jak mogę, pomagam Ci, pracuję nad tym, żeby kiedyś było tak jakbyśmy oboje chcieli. Domyślam się, że myślisz już o przyszłości, ale w tym momencie nie potrafiłbym Ci powiedzieć co będzie dalej. Znasz moją pracę, nic nie jest pewne i stabilne. Wiedz jednak, że zawsze będę o Ciebie walczył.
Przymknęłam oczy i mocno wtuliłam się w jego ciepły tors. Czułam bicie jego serca, serca które należy po części do mnie. Chciało mi się płakać. Wyobraziłam sobie, co jeśli nadejdzie moment kiedy będziemy musieli się rozstać. Przecież nie damy rady. Jesteśmy częścią siebie. Niall stanowi dla mnie wszystko. Czasem chciałabym żeby rzucił to co robi i był tylko dla mnie, ale wiem, że on to kocha i w ten sposób spełnia swoje marzenia. Wspieram go jak mogę. Jest ogromnym szczęściarzem. Ma wszystko czego chciał. Nagrał album i to nie jeden, jest w najlepszym boysbandzie na świecie i ma kochających fanów. Poświęca temu bardzo dużo czasu. Stara się w jakiś sposób podziękować światu, za to że osiągnął tak dużo.
  - O czym myślisz? - pocałował mnie we włosy
  - O Tobie - odpowiedziałam cicho
  - Często to robisz? - zaśmiał się
Przytaknęłam.
  - Kocham Cię - szepnął mi do ucha

*kilka godzin później*

  - Wychodzę, niedługo wrócę! - rzucił zbiegając ze schodów
  - Lepiej się czujesz? - spytałam z troską
  - Nawet jeśli nie, muszę iść
  - Ubierz się ciepło - oparłam się o ścianę, przyglądając się jak chłopak zakłada buty
  - Nie martw się tak o mnie - potarł moje ramie i musnął moje usta na pożegnanie
Kiedy wyszedł zostałam sama przynajmniej na kolejne 2 lub nawet 3 godziny. W końcu nadszedł czas abym się do tego przyzwyczaiła, bo jeśli niedługo mają wrócić do pracy, jego nieobecności będą narastały. Staram się jednak za dużo o tym nie myśleć. Powinnam skupić się teraz na sobie. Chciałabym znów zacząć tańczyć w ten sposób realizując się. Chyba nie jestem w tym taka kiepska. Zawsze powtarzano mi, że mam potencjał. Może czas to wykorzystać? Jedyną osobą, która mogła mi pomóc i w tamtym momencie przyszła mi do głowy była Danielle. Ta dziewczyna jest fantastyczna. Kiedy zebrałam się na odwagę, aby do niej zadzwonić to ktoś zadzwonił do mnie. Na ekranie mojego telefonu pojawił się nieznany mi numer. Zawahałam się.
  - Halo?
  - Cześć Julia tu Max, nie przeszkadzam?
Ulżyło mi gdy tylko usłyszałam jego głos.
  - Nie Max, co jest? - uśmiechnęłam się do słuchawki
  - Mam dla Ciebie propozycję - zaczął
  - No więc słucham - usiadłam wygodnie w fotelu
  - Jakiś czas temu poszedłem do naszej dawnej szkoły tańca i wyobraź sobie, że spotkałem dyrektora. Podczas rozmowy zaproponował mi staż i zapytał również o Ciebie
  - I?
  - Powiedziałem mu, że byłabyś chętna - odparł niepewnie
  - Max spadłeś mi z nieba! - zaśmiałam się - Właśnie myślałam o powrocie do tańca! Jakie mamy zadanie?
  - Dostaliśmy grupę dzieciaków w przedziale 8-12 lat
  - Zaraz, chwila, czyli, że jesteśmy jakby nauczycielami?
 Usłyszałam śmiech po drugiej stronie telefonu.
  - Mamy tą pracę - powiedział już bardziej pewny siebie
  - To niemożliwe
  - Udało się. To nasze marzenie pamiętasz?
  - Doskonale! - odparłam entuzjastycznie - Kiedy zaczynamy?
Odpowiedzi nie dostałam. Uwagę Max'a przykuł ktoś inny...
  - Holly rozmawiam przez telefon - rzucił - Przepraszam Julia, muszę kończyć. Jesteśmy w kontakcie - powiedział szybko po czym się rozłączył
Właśnie zdałam sobie sprawę z tego, że jeśli zobowiązuje się z nim na wspólną pracę, będę w kontakcie z Holly, która okazała się być jego dziewczyną. Ten fakt wcale mnie nie mobilizował. Chciałam, żeby na zawsze zniknęła z naszego życia. Ciekawe co na to Niall. Mam nadzieję, że się zgodzi. Nie mogę żyć tylko na jego rękę. Chcę się usamodzielnić.

*Niall*

Po 1,5 godzinnym spotkaniu w końcu mogliśmy się rozejść. Szczerze mówiąc to nawet nic nie ustaliliśmy. Menadżer się spóźnił, a my nie byliśmy chętni do współpracy. Zebrałem swoje rzeczy i podniosłem się jako ostatni. Niestety dla mnie to nie był koniec .
  - Horan - zwrócił się do mnie Adam
Odwróciłem się przez ramię i spojrzałem na niego unosząc jedną brew.
  - Ja nie żartowałem ostatnio. Ta dziewczyna nie stawia Cię w dobrym świetle. Niedługo media będą dociekać, zrób coś z tym
  - Dobrze wiem co mam robić ze swoim życiem - odparłem
  - Tylko Cię ostrzegam
  - Jesteś moim menadżerem, a nie osobą która ma mi mówić co mam robić ze swoim życiem prywatnym. Odpieprz się, dobrze?
Głupio się zaśmiał.
  - Powiedziałem coś śmiesznego?
  - Ty cały jesteś śmieszny
  - O co Ci chodzi? Co takiego Ci zrobiłem, że za wszelką cenę próbujesz się na mnie odegrać?
  - Nie rozumiem o czym mówisz. Przepraszam, że tak to odbierasz, ja po prostu dbam o twój wizerunek
  - Mogę już iść?
Mężczyzna jedynie przytaknął a ja nie czekając ani chwili dłużej opuściłem studio. Zaczerpnąłem troche świeżego powietrza opierając się o maskę samochodu. Miałem po dziurki w nosie tego faceta. Może i ma rację, bo powoli mogę wpaść w kłopoty, ale to nie znaczy, że ma prawo wytykać mi z kim się spotykam.
Wieczór był przeraźliwie chłodny, całe moje ciało dygotało. Mimo iż powinienem jak najszybciej wrócić do domu i położyć się do ciepłego łóżka, wcale nie miałem na to ochoty. Po namyśle wsiadłem do auta i odpaliłem silnik aby trochę się rozgrzać. Postanowiłem udać się na przejażdżkę po Londynie. Miałem nadzieję, że widok tego pięknego miasta nocą, nieco poprawi mi humor. Jechałem ciągle przed siebie, bez żadnego celu. Mijałem wielu ludzi, jednak 3 postacie najbardziej przykuły moją uwagę - wydawały mi się znajome. Powoli podjechałem bliżej i zgasiłem silnik, aby móc przyjrzeć im się z ukrycia. Dwóch mężczyzn i jedna dziewczyna. Miałem szczęście, że oświetlała ich uliczna latarnia, bo szybko udało mi się odgadnąć ich tożsamość. Holly, Mark i jednak nie znajomy mi chłopak. Dziewczyna rozglądała się na boki, jakby kontrolowała czy nikt się nie zbliża. Przenosząc wzrok na pozostałą dwójkę poznałem cel ich spotkania. Chłopak kupował od Mark'a narkotyki. Nie spodziewałem się, że ojciec Julii zajmuje się takimi rzeczami. Od razu przyszło mi do głowy, że właśnie przez ten szkodzący biały proszek, Dave miał tak słaby organizm. Mężczyzna mógł mu podawać spore dawki, a chłopak nawet o tym nie wiedział. Nie czekając ani chwili dłużej wyciągnąłem telefon z kieszeni i zadzwoniłem na policję. Szybko przyjęli zlecenie i pozostało mi tylko czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Przyjechali po pięciu minutach, sprawnie interweniując. Cieszyłem się, że w końcu udało im się złapać Mark'a. Miałem nadzieję, że już na zawsze zniknie z naszego życia. Zmartwiłem się tylko Holly, przecież ta dziewczyna mogła być niewinna...
Po zakończonej akcji mogłem w spokoju wrócić do domu gdzie czekała na mnie Julia. Spojrzałem na zegarek, wskazywał dwudziestą drugą. Zapragnąłem wziąć szybko prysznic i położyć się spać u boku mojej dziewczyny...

Dziesięć minut później w końcu wysiadłem z samochodu i szybko znalazłem się w ciepłym mieszkaniu. Rozebrałem się przechodząc do salonu. Tam zastała mnie miła niespodzianka, na którą zapewne się spóźniłem. Na stole podana była kolacja i świeciły się tylko i wyłącznie świece, co dawało niesamowity nastrój. Lubiłem takie rzeczy. Chwilę później udało mi się znaleźć krótką wiadomość.
"Czekałam na Ciebie, myślałam że spędzimy ten wieczór razem, tak jak powiedziałeś. Cóż..Mam nadzieję, że miło spędziłeś czas".
Zawiodłem ją? Mam nadzieję, że nie ma mi tego za złe. Nie chciałem, aby tak wyszło. Tracąc ochotę na cokolwiek do jedzenia, zgasiłem świece i poszedłem na górę prosto do łazienki. Byłem wykończony, nadal bolała mnie głowa i nie czułem się najlepiej. Dzisiejszy dzień był taki...zwyczajny. Jutro miałem udać się na komisariat aby spotkać się ze znajomym mi policjantem no i poinformować o wszystkim Julię. Zlałem ciało letnią wodą, ale nie liczyłem na to że postawi mnie na nogi. Kiedy tylko wyszedłem osuszyłem się ręcznikiem i wskoczyłem w czyste bokserki. Otarłem ręką zaparowane lustro aby zobaczyć swoje odbicie. Włosy opadały mi na czoło i miałem podkrążone oczy. Dawno tak nie wyglądałem. Chwilę później po omacku udało mi się dotrzeć do sypialni. Pod wielką kołdrą ledwo udało mi się dostrzec Julię, twardo spała. Uśmiechnąłem się pod nosem i szybko zająłem miejsce obok niej. Wtuliłem się w jej ciało od tyłu jednym czując jak bardzo jest ciepła. Zamknąłem oczy, myśląc jak dziwny czeka mnie jutro dzień...

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

WENA WRÓCIŁA?

PROSZĘ KOMENTUJCIE, TO DUŻO DLA MNIE ZNACZY I MOBILIZUJE MNIE DO PISANIA! :)
przepraszam, że musiałyście trochę poczekać na ten rozdział

ASK --> http://ask.fm/luvmyNiallerrr <-- ASK

wasza @yep_Nialler

36 komentarzy:

  1. Gmthjatwk niesamowity *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Wena wraca ;)
    Czekam na nn xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebiste,życzę weny i czekam niecierpliwie na następny rozdział.Pozdrawiam Julia

    OdpowiedzUsuń
  4. Chciałabym żeby Holly się od nich odczepiła raz na zawsze. Weny misiu! :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny .<3 moim zdaniem wena nigdy cie nie opuszcza,ale zycze ci jej jeszcze wiecej,warto bylo czekac ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. O moj boze!! CUDOWNY!! AJHDBDBXBSHSJDB, KOCHAM ICH NORMALNIE ;3333 JULIA I NIALL SĄ TAAACY SLODCY C: Uwielbiam. Swoją drogą rozdział jak zawsze piekny, ciekawy, wspanialy po prostu anajzbnzkssbj ^^ Życze dalszej weeeny skarbie :*** @ShowMeDreamBaby

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekam z niecierpliwością na następny rozdział *.*

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak sie ciesze;) rozdzial cudo...czekam @smieszka1d

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny rozdział i czekam na następny! Wena wróciła! ♡ @Wika_loves1D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wena wróciła :) świetny ! Czekam na następny oby był jak najszybciej :* //@wiki45619

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow! Rozdział świetny! Wena wróciła! Pisz szybciutko następny! Nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  12. Niesamowity !

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny rozdział. Wena zdecydowanie wraca. Czekam na następny i życze weny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Super rozdział. Zauważyłam że ostatnio Niall jest jakiś dziwny no ale....
    Po prostu jest zmęczony dziwi mnie tylko to dlaczego zamiast od razu jechać do domu Niall wolał pozwiedzać Londyn. Pozdrawiam
    @krason99

    OdpowiedzUsuń
  16. genialny jak zawsze kochana ♥ ♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  17. super czekam na nexta Dominika :*

    OdpowiedzUsuń
  18. cudowny *-*
    @_5boysftbiebs_

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam <3
    @agnieszkamazgaj

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam nadzieje, ze wena wrocila ;) swietny rozdzial i mam nadzieje, ze niall i julia beda mogli w koncu odetchnac i byc szczesliwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. cos niesamowitego dziewczyno ;) pisz dalej! xx

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj :) Troche zaniedbalam czytanie ,no coz,brak czasu jak zwykle :) Nadrobilam wlasnie dwa ostatnie rozdzialy :) Tak myslalam,ze Julia i Niall beda ciagnac za soba kolejne problemy zycia codziennego,wspolnego.... Ale wiesz co? Kurde,ja wiem,ze to historia Horanka i Julii ale w taki sposob opowiadasz relacje miedzy Nią a Harrym,ze szczerze mowiac w jakis cichy sposob im tez "kibicuje" :D Choc z drugiej strony jak sa momenty gdzie Niall i Julia maja trudne chwile,to tak sie boje,ze sie rozstana jakby to chodzilo o moja milosc :) kolejny rozdzial wciagajacy w Twoj swiat magii,milosci i innych uczuc z udzialem najslawniejszych i najbardziej pozadanych facetow czyli 1D :) next please ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Cuudooowny x i martwi mnie troche samopoczucie Nialla oraz to jak zareagował na Holly. Oh god niech te kłopoty się już skończą x czekam na kolejny

    OdpowiedzUsuń
  24. GENIALNY! *__* jak zawsze

    OdpowiedzUsuń
  25. NIECH WRESZCIE COŚ SIĘ DZIEJE! WIĘCEJ AKCJI! WIĘCEJ AKCJI! MNIEJ NUDY!

    OdpowiedzUsuń
  26. Rozdział cudny, cudowny.
    Czekam na kolejny :*

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Natrafiłam się dzisiaj na ten blog i przeczytałam wszystkie rozdziały. Piszesz na prawdę niesamowicie ! Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  29. zarąbiste pisz dalej:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny rozdział, nie umiem się już doczekać następnego!!! Zapraszam na mojego bloga http://littlefashiondirection.blogspot.com/p/fashion_18.html

    OdpowiedzUsuń
  31. Zmienilam user z Horanek_xo na mydirtyhoran

    OdpowiedzUsuń
  32. Takie ofofofo... xp kocham to misiaku
    ;3 ;*
    @lo_ve1D

    OdpowiedzUsuń