niedziela, 2 lutego 2014

~Rozdział 26~

Wciąż to samo. Kolejne próby dodzwonienia się do Sean'a. Właśnie tego wieczoru zapragnęłam z nim porozmawiać. Chciałam usłyszeć jego głos, dowiedzieć się co się z nim dzieje, gdzie teraz jest. Czy to tak dużo? Mimo tego iż nie jest bez winy, ponieważ i on ukrywał przede mną ten okropny fakt, potrafię mu wybaczyć. Był i myślę, że nadal jest jedną z nielicznych osób które są dla mnie ważne. Nie chcę stracić przyjaciela. Uwielbiam go.
Które to już połączenie?
5? 6?
Myślę, że tak.
Kiedy myślałam, żeby się poddać,w końcu usłyszałam jego głos...
  - Julia? - zapytał
  - A kto inny? Sean co Ty robisz? Gdzie jesteś?
  - Czemu dzwonisz?
  - Bo mi zależy
  - Myślałem, że mnie znienawidzisz gdy dowiesz się prawdy
  - Nie potrafię - uśmiechnęłam się pod nosem - Poleciałeś już do tej szkoły?
 Cisza.
  - Sean?
  - Nie Julia, jestem w domu. Możemy wyjść i spokojnie porozmawiać?
  - Jasne - wzruszyłam ramionami
  - Będę za pięć minut
Spojrzałam na zegarek dochodziła dwudziesta druga, ale jakoś mi to nie przeszkadzało. Zeskoczyłam z łóżka i włożyłam telefon do kieszeni. W tym samym momencie do pokoju wszedł Niall i dziwnie na mnie spojrzał.
  - Wybierasz się gdzieś?
  - Idę na spacer z Sean'em
  - O tej godzinie?
  - Nic mi się nie stanie - podeszłam do niego, kładąc ręce na jego barkach
  - Nie możecie przełożyć tego na jutro? Julia to nie jest dobry pomysł - spojrzał mi w oczy
  - Ohhh, Tobie jak zwykle nic nie pasuje - odeszłam od niego
  - Chronię Cię
  - Oj przestań, ciągle ta sama gadka - złapałam za klamkę od drzwi
  - Julia proszę Cię zostań - powiedział chłodno
Odwróciłam się przez ramię i naprawdę wyglądał poważnie.
Nastała niezręczna cisza. Cofnęłam się ponownie stając tuż przed nim. Spojrzał na mnie z góry, ale nic nie mówił. Nie wiedziałam jak się zachować. Próbowałam unikać jego wzroku patrząc gdzieś dalej, ale słabo mi to wychodziło. Denerwowałam się, ale czemu? Co takiego mogłam wyczytać z jego oczu? Zadrżałam gdy tylko przejechał kciukiem po moim zimnym policzku.
  - Spójrz na mnie
Zrobiłam to o co poprosił. Chwilę potem ujął moje drobne ręce w swoje duże dłonie.
  - Kocham Cię - szepnął
Zmarszczyłam czoło nie wiedząc do czego dąży.
  - Dla Ciebie zrobiłbym wszystko, ale proszę nie prowadź do tego
  - Nie bardzo rozumiem
  - Każde twoje wyjście może skończyć się...
  - Ohhh - mruknęłam pod nosem
  - Rozumiesz?
  - Nie mogę tak żyć Niall. Muszę przestać się bać
  - Tym samym narażając samą siebie?
Wzdychnęłam pod nosem wyswobadzając się z uścisku. Miał cholerną rację. Z resztą jak zawsze. Myślał logicznie - ja nie. Chcąc na siłę się zmienić - zmienić swoje życie - przestałam już odróżniać co jest dla mnie dobre a co złe.
  - Dziękuje - rzuciłam kładąc się na łóżku
Nie otrzymałam jednak nic w odpowiedzi. Usłyszałam jedynie przymknięcie drzwi. Wyszedł, widocznie uznał to za najbardziej stosowne. Miałam czas na przemyślenie tego wszystkiego. Gdy zadzwonił mój telefon, a był to Sean, wyłączyłam go. Pragnęłam spokoju. Wcześniej nie doceniałam ciszy tak bardzo jak w tamtym momencie. Każda rozmowa z Niall'em, ta krótka, czy ta dłuższa daje mi w pewnym sensie dużo do zrozumienia. To niesamowite jak jeden człowiek potrafi na mnie wpłynąć. Gdyby nie on, nie pozbierałabym się i robiłabym same głupstwa -wiem powtarzam się. Nawet nie wiem jak teraz wyglądałoby moje życie, gdyby on nie wrócił...Nie powinnam nawet o tym myśleć, ale boję się dnia, kiedy znowu mnie zostawi. Wyjedzie w trasę i znów będziemy tak daleko od siebie. Co jeśli znów nie damy rady?
  - Można?
Natychmiast podniosłam się do pozycji siedzącej i w drzwiach zobaczyłam Sean'a. Ucieszyłam się, ale starałam się tego nie okazywać. Gestem ręki zaprosiłam go do środka. Chłopak wszedł i niepewnie usiadł na fotelu blisko mnie. Patrzyłam na niego nie wiedząc jak zacząć.
  - Niall mnie zaprosił - powiedział cicho
  - Domyślam się
Pokiwał głową.
  - Chyba chciałeś mi o czymś powiedzieć? - spytałam
 Głęboko wzdychnął.
  - Ja nie wyjechałem do żadnej szkoły
  - Co?
  - Proszę daj mi dokończyć - wtrącił - Musiałem coś wymyślić. Do czasu kiedy nie było tutaj Niall'a, miałem jeszcze nadzieję, ale kiedy wrócił to wszystko straciło sens. Julia zakochałem się w Tobie.
  - Więc gdzie byłeś przez cały ten czas? - spytał Niall który najwidoczniej musiał wszystko usłyszeć
Spojrzałam na niego z niedowierzaniem w oczach. Co on tu robi?
  - To nie istotne - odparł Cullen
  - To bardzo istotne. Sean nie myślisz. Od dawna wiedziałeś zapewne, że Mark, twój wujek, jest ojcem Julii i Dave'a. Wiedziałeś prawda? - kontynuował Niall
  - Wiedziałem
  - No właśnie. Nawet mimo tego myślałeś, że będziecie razem? Po co to wszystko ukrywałeś?
  - Liczyłem na to, że nigdy nie dowiecie się prawdy
  - Mam dość - wtrąciłam się w rozmowę - Sean wyjdź, przepraszam
  - Ale...
  - Sean proszę - spojrzałam na niego
Chłopak podniósł się ostatni raz przenosząc na mnie wzrok. Widziałam ból w jego oczach, to było okropne.
  - Kocham Cię - szepnął przed wyjściem
Rzuciłam w niego poduszką opadając na plecy. Pomyślałam, że to za dużo.

*oczami Niall'a*

Julia cierpiała i było to wyraźnie widać. Był to ciężki widok, ponieważ czułem, że nie mogę nic zrobić. Bałem się, że nie poradzi sobie, że znów pomyśli o najgorszym. Dlatego też chciałem ciągle przy niej być. Tajemnica za tajemnicą, kłamstwo za kłamstwem, a zaczęło się tak niewinnie. Razem myśleliśmy, że będzie już tylko coraz lepiej. Z dnia na dzień mam coraz więcej pomysłów na życie...nasze wspólne życie. Mam nadzieję, że przejdziemy przez to wszystko i uda się nam wyjść na prostą. W tym momencie narażam samego siebie. Ponoszą mnie emocje, ale jestem świadomy jakie mogą być tego konsekwencje. Człowiek z miłości robi dużo głupich rzeczy, tak już jest. Nie chce żeby to co jest teraz między nami się skończyło...nigdy. Wspólnie na to zapracowaliśmy i udało się. Łatwo jest wywołać uśmiech na czyjejś twarzy, ale sztuką jest sprawić, by uśmiechało się też serce. To stąd tyle w nas smutku - mało kto próbuje dotrzeć głębiej. Czasami nikt, ale ja do tego wciąż dążę.
  - Niall? - usłyszałem stłumiony głos mojej dziewczyny
  - Co jest słońce? - zwróciłem się w jej stronę
  - Potrzebuje Twego wsparcia
Uśmiechnąłem się pod nosem, a następnie zrobiłem to co prawdopodobnie zrobiłby każdy chłopak. Po prostu mocno przytuliłem ją do swojego torsu. Doskonale wiem, że tego potrzebowała. W ten sposób czuła, że tu jestem, że jest bezpieczna.
  - Dziękuje - szepnęła - Nie dałabym rady bez Ciebie
Pocałowałem ją w czoło. Miałem świadomość tego, że jestem dla niej wszystkim. Ona nigdy o mnie nie zapomniała, nie była przygotowana na rozstanie, które miało miejsce. Teraz, oczywiście, żałuję tego. Jednak czasu nie cofnę. Cieszę się, że wróciłem i spróbowaliśmy. Przy niej jestem całkiem innym człowiekiem. Moja praca nawet przynosi mi więcej radości. Myślę, że fani to widzą. Mam nadzieję, że dadzą szansę Julii i zaakceptują ją. Jest to dla mnie bardzo ważne. Teraz chce spędzić z nią jak najwięcej czasu, ponieważ w końcu i tak wyjadę. Będziemy musieli nauczyć się, żyć bez siebie i to zdecydowanie będzie kolejną ciężką próbą. Ja dam sobie radę, ponieważ ciągle otoczony jestem wspaniałymi ludźmi - przyjaciółmi. Jednak Julia zostanie tu sama. Nie ma nikogo do kogo mogłaby się zwrócić. Chciałbym, żeby Dave wyzdrowiał i zaczął normalnie żyć. Razem sobie poradzą.
  - Chcesz może coś zjeść? Zejdę na chwilę na dół - spytałem
  - Nie, dziękuje - uśmiechnęła się
  - To może coś do picia?
  - Ciepłe kakao?
  - Dobrze - odwzajemniłem jej gest - Zaraz wracam - dodałem całując ją w usta
Wszyscy już spali, dlatego starałem się jak najciszej zejść na dół. Kiedy znalazłem się w kuchni zapaliłem jedno małe światło, zajmując się przygotowaniem napoi. Było tu tak przeraźliwie cicho. Przez chwilę poczułem się jak w domu, w Londynie. Tam zawsze mam spokój. Czasem wpadają znajomi, a jeśli siedzę sam po prostu wyleguję się w salonie przed telewizorem. Lubię tak spędzać nasz wolny czas. Aktualnie mamy krótki urlop i to jak najbardziej mi odpowiada. Mogę spędzić go z rodziną i dziewczyną. Takie momenty nie zdarzają się często, dlatego staram się dać im jak najwięcej siebie. Kiedy jestem w trasie mam świadomość tego, że rodzice za mną tęsknią. To czasem boli. Gdyby nie One Direction wszystko byłoby inne. Kiedy jestem zmęczony, myślę, że to już mnie to nie kręci. Wtedy staram się przywrócić sobie wszystkie chwile z chłopakami. Patrzę wstecz jak dużo osiągnęliśmy i wtedy wiem, że nie chcę robić nic innego. Nie każdy musi mnie lubić i nawet wiem, że tak nie jest. Jednak nie przejmuję się tym. Jestem w zespole bo spełniam swoje marzenia...jestem dla fanów.
Nagle gdzieś zaczął dzwonić telefon. Po dzwonku zorientowałem się, że należy do mamy. Musiała go tutaj zostawić. Postanowiłem odebrać gdyby to było coś ważnego. Szybkim krokiem poszedłem do salonu i sięgnąłem po komórkę. Na wyświetlaczu pojawił się nieznany numer. Odebrałem.
  - Pani Gallagher? - spytał jakiś mężczyzna
  - Kto mówi?
  - Jestem lekarzem, dzwonię ze szpitala. Z kim rozmawiam?
  - Jestem Niall. Niall Horan - odpowiedziałem
  - Czy jest pan upoważniony do uzyskiwania informacji na temat naszego pacjenta, Dave'a?
  - Tak, o co chodzi? - oparłem się o komodę
  - Niestety nie mam dobrych wiadomości
  - Jaśniej? - wtrąciłem
  - Chłopak znów miał zatrzymaną akcję serca. Robiliśmy co w naszej mocy, jednak...Nie udało się. Przykro mi.
  - Chwila, chwila, chwila. To znaczy, że on nie żyje?
  - Tak - przytaknął mężczyzna
  - O mój boże - złapałem się za głowę - Dziękuje. Dziękuje za telefon - rozłączyłem się
Trzęsącymi się dłońmi położyłem telefon na półce a sam usiadłem na sofie. Dopiero wtedy zobaczyłem stojącą u progu schodów Julię...

-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziękuje za każdy oddany komentarz.
Nawet nie wiecie ile radości przynosi mi czytanie ich :)
Wasze słowa bardzo mnie motywują.
Cieszę się, że wciąż ze mną jesteście :)

*Próbuję już pisać nowe fanfiction, z którym podzielę się z wami w przyszłości 

ASK --> http://ask.fm/luvmyNiallerrr <-- ASK

wasza @yep_Nialler

38 komentarzy:

  1. O matko :O boski <3

    @luvbrooksy

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW genialny rozdział *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. jak zawsze idealny *.*
    glupio,ze Dave umarl :( mam nadzieje,ze Julia sobie poradzi.
    czekam na nastepnyy<3
    @neveeergiveup

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny rozdział ♥ Tylko, czemu Dave umarł? :( Z niecierpliwością czekam na następny ;*
    @XXwikula

    OdpowiedzUsuń
  5. CZEMU W TAKIM MOMENCIE JFKKFFJKEFKRKFKR T^T Jezu co gdzie jak?! Dave nie żyje... Czemu????
    @HaruchiChan_xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to Dave nie żyje? CO ;-;
    Rozdział super :) / @HungryMofo69

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi sie podoba *.* a kiedy bedzie next ? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję że szybko , weny <33

      Usuń
  8. CO AlE JAKIE NIE ŻYJE CO CO EJ NIALL JULIA CO OMG *dead*
    ~ @niallersporns

    OdpowiedzUsuń
  9. Daaaaaaaaave :c Jestem ciekawa jak to wszystko się dalej potoczy! Mam nadzieję że wyjdą na prostą. Kocham twoje ff i czekam na następny rozdział! Życzę weny, kochana <33 @Wika_loves1D

    OdpowiedzUsuń
  10. +.+ omg sljlkhjs,dfldjfkld
    btw nominuje cie do Liebsten Awards ----------------------------------> http://my-baby-daddy.blogspot.com/p/liebster-awards.html

    OdpowiedzUsuń
  11. <3 Cudowny! Naprawdę dużo się dzieje. Szkoda tylko, że Dave nie żyje. Mam nadzieję, że jakoś wszystko się ułoży. Niecierpliwie czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  12. <3 Cudowny! Naprawdę dużo się dzieje. Szkoda tylko, że Dave nie żyje. Mam nadzieję, że jakoś wszystko się ułoży. Niecierpliwie czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  13. ale jak to
    co
    Dave
    czemu
    a Julia
    co
    co

    rozdział pełen emocji.
    czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  14. o matko ; Dave nie zyje ;o czekam na kolejny ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jezuu niee ! Dave czemu on umarł dlaczego ! ? rozdział pełen emocji pisz szybciej kolejny czekam i życzę duzooo weny @ohh_my_kevin

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem strasznie ciekawa jak Julia zareaguje na tę wiadomość. Pewnie będzie jej ciężko. Już mi jej szkoda. Mam nadzieję, że Nailler będzie koło niej i dla niej.
    Rozdział świetny. Czasem się zastanawiam, czy tylko ja jestem takim beztalenciem (nie umiem malować, śpiewać, pisać np. opowiadań itp., i jeszcze wielu innych ale co ja ci tu będę to pisać)
    Czekam na następny :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawe co dalej!!! Jak Julia zareaguje.... hmmm to będzie naprawdę ciekawe
    Czekam na nexta xx

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojaaa <333 M-E-G-A!! <33 a jak będziesz miała ferie to rozdziały będą częściej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będę miała czas, spróbuję !

      Usuń
  19. OMG*_*Super!!Jestem ciekawa jak Julia zareaguje na tą wiadomość o Deave°_°
    @_CamilaMalik2

    OdpowiedzUsuń
  20. Niesamowite,kolejny raz udowadniasz,ze masz piekna wyobraznie. Lekko sie czyta,czlowiek jest zafascynowany dobrymi zlymi chwilami u Nialla i wszystkich otaczajacych go ludzi. Swoja droga Julia powinna bardziej sie liczyc ze zdaniem Horana,a nie strzelac na Niego fochy. On ja kocha strasznie,stad ta troska,nawet jesli uwaza ona ja za przesadna............. Dawaj nastepny,nie moge sie doczekac ;*

    OdpowiedzUsuń
  21. O boze czemu julia musi tak cierpiec boze brat blizniak jeszcze umarl omg dzieje sie x czekam na nastepny

    OdpowiedzUsuń
  22. Dlaczego. On. Umarł. Jakim. Prawem. Zabraniam ;_;
    Świetnie się czyta tego blog'a, codziennie patrze, czy nie ma przypadkiem nowego rozdziału... ^^ Życzę weny! <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Genialneeee ♥ ♥
    @agineszkamazgaj

    OdpowiedzUsuń
  24. Jejku tak bardzo mi smutno, Julia nie zasługuje na takie cierpienie, jeszcze za niedługo Niall pewnie wyjedzie i zostanie sama.
    Niall jest dla niej taki kochany, chciała bym mieć takiego Nialla przy sobie, który zawsze mnie przytuli, pocieszy czy pocałuje i powie że wszystko będzie dobrze.
    Kocham to opowiadanie, już nie mogę doczekać się kolejnego! 😣💕💝💋😍🙌
    @luvmyhooran

    OdpowiedzUsuń
  25. O boooze! Ale jak to...omb przeciez Julia załamie sie psychicznie jeszcze bardziej...masakra.ciekawe co zrobi Niall :0Uwielbiam twoje ff, slyszysz UWIEEELBIAM i cb tez uwielbiamm C: ojej życzę weny na następny rozdzial c: @ShowMeDreamBaby

    OdpowiedzUsuń
  26. Jezu nie tylko nie Dave... :"( Co będzie z Julią,Niallem?...Co będzie z nimi?

    OdpowiedzUsuń
  27. Jejku genialny rozdział...ale skoro Dave nie żyje [:"(] to kto zaopiekuje sie Julją, gdy Niall wyjedzie?
    Czekam na nexta
    @lo_ve1D

    OdpowiedzUsuń
  28. tylko. nie. Dave :'( . uwielbiam twoje ff, jak zawsze rozdział świetny <3
    tak wgl zapraszam na swojego bloga: http://contrasts-fanfiction.blogspot.com/ :))

    OdpowiedzUsuń
  29. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA ! cudo, rozdzial jak zwykle booski *o*
    oby tak dalej, pisz szybko bo juz nie moge sie doczekac kolejnego ;)
    WENY! ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo fajny, kiedy bedzie nastepny? mam naddzieje ze miedzy Nallem i Julia bedzie juz wszystko ok

    OdpowiedzUsuń
  31. Genialne. Ja przyznaje ci oskara czy co tam chcesz. Jestes genialna @smieszka1d

    OdpowiedzUsuń
  32. Jezuuu kocham <3 swietnie piszesz! juz sie nie moge nastepnego doczekac

    OdpowiedzUsuń
  33. Niesamowity...
    Kuźwa czemu on umarł? :c
    Czekam na następny :)
    @i.knetki

    OdpowiedzUsuń
  34. Nareszcie nadrobilam 16 rozdzialow w dwa dni. Tyle razy plakalam ze ja nie moge... nareszcie Niall jest z Julia... ale Dave... tak mi go szkoda. I tak mi smutno :(

    Czekam na nastepny i zycze weny;*
    Najlepszy blog jaki kiedykolwiek czytalam <3 -@maybe_boobs xx

    OdpowiedzUsuń